Wydawnictwo Strefa Kursów
Recenzja filmu Robin Hood

Gdy usłyszałem o kolejnej odsłonie „Robin Hooda” po głowie chodziły mi różne myśli. Jednak reżyserem filmu został Ridley Scott, a scenariusz napisał Brian Helgeland. Dodatkowo nie mamy tutaj powtórki klasycznej historii, tylko jej początek, więc całość zapowiadała się naprawdę obiecująco.

 

Podczas oblężenia francuskiego zamku „Chalus” dochodzi do scysji pomiędzy „Małym Johnem” i Robinem Longstride grających w „Trzy kubki”. Pech sprawi, że Ryszard „Lwie Serce” spacerując pośród żołnierzy, zupełnie przypadkowo zostaje trafiony przez jednego z mężczyzn, co ciekawe nie ma do nich wielkiego żalu. Żąda jedynie wyjaśnienia, kto zaczął oraz szczerego wyrażenia opinii na temat jego krucjat krzyżowych. Odpowiedź łucznika raczej nie zadowala władcy, ponieważ Robin oraz cała drużyna zostaje zakuta tkz. „Gąsiory”. Tymczasem francuski król ma wielką ochotę najechać Anglię, jego największą przeszkodą w realizacji tego przedsięwzięcia jest powracający Ryszard. Prosi więc o pomoc Godfreya dobrego znajomego księcia Jana, aby przeprowadził zuchwały atak na konwój eskortujący władcę. Okazuje się jednak, że zupełnie nie potrzebnie, albowiem „Lwie Serce” ginie podczas drugiego oblężenia zamku. Oswobodzony Robin wraz ze swoimi kompanami przemierzają las „Broceliande” napotykając spłoszonego królewskiego rumaka przewożącego w „Jukach” koronę, tuż za nim podąża pościg. Uporawszy się z przeciwnikami, niespełna kilka kroków dalej odnajdują martwych rycerzy, jeden ciężko ranny Robert Loxley prosi Longstridea, aby oddał miecz należący do jego ojca. Powstaje cwany plan mający na celu podanie się za orszak wiozący nowinę o śmierci władcy. Po dokładnym obejrzeniu broni odnajduje znajomo brzmiące zdanie przywołujące dziwne wspomnienia. Dla Jana liczy się wyłącznie szybkie wypełnienie skarbca, za namową Godfreya organizuje wyjątkowo brutalny oddział ściągający podatki, dymisjonuje również wieloletniego niezwykle doświadczonego doradcę wojskowego Williama Marshala służącego wiele lat u boku jego zmarłego brata. Grupka przyjaciół przybywa do Notingam, poznając sympatycznego braciszka Tucka. Robin natomiast osobiście wykonuje ostatnią wolę zmarłego rycerza, przekazując jego oręż Sir Walterowi Loxleyowi. On w ramach rekompensaty proponuje mu posiłek oraz pewien układ. Jeżeli przez parę dni poudaje jego syna i męża Marion, otrzyma miecz, a także informacje o swojej przeszłości. Longstride jak najbardziej przystanie na tę propozycję przy okazji pomagając miejscowej ludności pozyskać cenne ziarno zagrabione przez kościół, sielanka jednak nie potrwa zbyt długo, gdyż do wybrzeży Anglii zbliżają się liczne oddziały francuskie.

 

„Robin Hood” nie zawiódł mnie nawet przez chwilę, jest poważny, jednak dla równowagi odnajdziemy w nim odpowiednią dawkę humoru. Twórcy bez ogródek przedstawili również niechlubną kartę historii ówczesnej Anglii. Nie można zlekceważyć znakomicie wyreżyserowanych scen batalistycznych, ponadto zaangażowano tu obsadę aktorską na wysokim poziomie Russell Crowe oraz Cate Blanchett, która jest chyba najlepszą bohaterką Marion, jaką do tej pory przyszło mi oglądać, inteligentna i z charakterem. Jeżeli jeszcze nie widzieliście omawianej ekranizacji, to szczerze polecam.

 

Obsada: Russell Crowe (Robin Longstride), Scott Grimes (Szkarłatny Will), Alan Doyle (Allan A'Dayle), Kevin Durand (Mały John), Cate Blanchett (Marion Loxley), Max von Sydow (Sir Walter Loxley), Douglas Hodge (Sir Robert Loxley) Mark Addy (Braciszek Tuck), William Hurt (William Marshal), Danny Huston (Ryszard Lwie Serce), Oscar Isaac (Jan), Léa Seydoux (Izabela), Eileen Atkins (Eleonora Akwitańska), Mark Strong (Godfrey) i inni.

 

Dodatkowe informacje o „Robin Hood”:

 

Oryginalny tytuł – Robin Hood.

Dodatkowo na płycie – usunięte sceny.

Kraj/Rok produkcji – USA, Wielka Brytania/2010.

Język – polski lektor, angielski, włoski.

Napisy – polskie, angielskie, chorwackie, słoweńskie, greckie, hebrajskie, rumuńskie, włoskie.

Czas – 149 minut.

Zdjęcia – John Mathieson.

Muzyka – Marc Streitenfeld.

Nagrody – Nominacja do „Saturna”, najlepszy film akcji/kostiumy Janty Yates oraz specjalne wydanie DVD. Nominacja, „Kryształowa Statuetka”, ulubiony film akcji. Nominacja „Teen Choice” za film akcji/aktorkę Cate Blanchett, a także aktora Russella Crowe i wiele innych.

Gatunek – dramat/akcja.

2


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Robin Hood: Książę złodziei to również ciekawa produkcja, znakomita obsada oraz ścieżka dźwiękowa. Myślę, że te dwie ekranizację można spokojnie umieścić obok siebie, ponieważ prezentują wysoki poziom.

  • To mój drugi ulubiony film opowiadający historię słynnego banity z lasów Sherwood. Pierwszym jest Robin Hood: Książę złodziei i już chyba tak pozostanie do samego końca.
WordPress - łatwe tworzenie responsywnych szablonów

Ostatnie dyskusje:

  • Recenzja gry Far Cry 4

    Nic na to nie wskazywało, że Amita ujawni swoją drugą niezwykle mroczną osobowość, przechodziłem grę pierwszy raz i podejmowałem decyzje, które uważałem za słuszne. Zresztą tak jak napisałem w recenzj...

  • Recenzja gry Far Cry 4

    Wybór Amity dla dobra Bhadry i całej ludności Kyratu może nie być takim dobrym pomysłem. Można się o tym przekonać, zachodząc do miejscowości Tirtha.

  • Recenzja gry Far Cry 4

    Początkowo wykonałem sporo misji dla Sabala, palenie plantacji, a także wytwórni narkotyków i pomoc dla rebeliantów były zgodne z moimi przekonaniami. Jednak później propozycje Amity stawały się coraz...

Nawigacja

Nasza społeczność