Wydawnictwo Strefa Kursów
Recenzja gry Max Payne 3

Pamiętam, gdy pierwszy raz zetknąłem się z tytułem „Max Payne”, to było bardzo dawno temu, w zasadzie grę polecił mi mój kolega ze szkoły. Po jej zainstalowaniu okazało się, że miał rację, produkt wciągnął mnie bez reszty. Niejednokrotnie zarywałem noc, aby dowiedzieć się, jak przedstawiony scenariusz potoczy się dalej. Następnie mogłem pograć w równie dobry sequel pt. „The Fall Of Max Payne”. Czy trzecia odsłona, której zarazem producentem, jak i wydawcą zostało znane studio Rockstar Games, zdoła dorównać swoim poprzedniczką z Remedy Entertainment? Tego dowiecie się w dalszej części artykułu.

 

Traumatyczne losy tytułowego bohatera, odbiły się dość mocno na jego psychice. Śmierć własnej rodziny, a następnie Mony Sax przelały szalę goryczy. Detektyw jest już tylko cieniem człowieka, nękanym przez demony przeszłości. Stałe przesiadywanie w barze i mieszanie alkoholu ze środkami przeciwbólowymi to jego codzienność. Podczas jednej z takich nocy Max wdaje się w dyskusję z ludźmi miejscowej mafii, nagle do lokalu wchodzi Raul Passos, który ratuje policjanta z trudnej sytuacji. Grupka mężczyzn wychodzi na zewnątrz, krzycząc, że jeszcze tu wrócą. W międzyczasie Passos wyjaśnia, gdzie się poznali i jeśli go wysłucha, bardzo chętnie postawi mu kolejnego drinka. Niestety do lokalu powraca ta sama grupa osób z dodatkowym wsparciem, aby dać nauczkę osobom, które nie chciały się im podporządkować. Max staje w obronie jednej z klientek baru i śmiertelnie rani syna potężnego mafioza. Po całym zajściu Raul proponuje swojemu przyjacielowi pracę dla bogatego biznesmena Rodrigo Branco działającego w branży nieruchomości w mieście Sao Paulo. Twierdzi, że to w miarę spokojne zajęcie i człowiek z jego kwalifikacjami na pewno podoła temu wyzwaniu, a do tego przydałby mu się nowy start. Payne nie jest do końca zachwycony tym pomysłem, ale na chwilę obecną to jedyne słuszne wyjście z zaistniałej sytuacji. Do jego obowiązków należy ochroną imprez, na których przebywa sławna rodzina, nie stroniąc przy tym od napojów wyskokowych, nawet w miejscu pracy. Podczas wizyty w jednym z klubów w mieście, nieznani sprawcy porywają żonę wpływowego biznesmena Fabianę, w niebezpieczeństwie znajduje się również, towarzysząca jej siostra Giovanna oraz najmłodszy brat Marcelo Branco. Rodrigo wymaga od swoich ludzi pojęcia odpowiednich kroków w celu odbicia kobiety, na której bardzo mu zależy. Zorganizowane zostaje spotkanie mające na celu przekazanie okupu, jednak wszystko idzie nie tak, jak to było zaplanowane, w całą sprawę wmieszana jest także tajemnicza grupa paramilitarna. Zaczyna się wyścig z czasem, w którym najwyższą stawką jest życie Fabiany.

 

„Max Payne 3” działa na silniku graficznym o nazwie „Rage Engine” znanym choćby z GTA IV. Twórcy włożyli sporo pracy w interakcję z otoczeniem, dziury po pociskach, latające odłamki różnych przedmiotów, kartek papieru oraz tynku ze ścian, to tylko część przykładów. Na uwagę zasługuje także realistyczne odwzorowanie fizyki postaci, za sprawą technologii „Natural Motion”. Postanowiono nawiązać do wcześniejszych tytułów, wprowadzając tryb „Bullet time”, czyli znane wszystkim spowolnienie czasu. Nie mogło zabraknąć wskazówek, rozmieszczonych w różnych miejscach podczas trwania akcji oraz oglądania telewizji. Zrezygnowano z opowieści przedstawionej w formie komiksu, na rzecz animacji płynnie łączących się z rozgrywką. Nowością w trzeciej części gry jest możliwość chowania się za różnymi osłonami i wykorzystywania ich do prowadzenia ognia celnego lub na oślep, wystawiając wyłącznie dłoń zza ukrycia. Muzyka idealnie wpasowuje się w klimat otoczenia, w którym przyjdzie się nam poruszać. Efekty dźwiękowe również bez zarzutu. W postać Maxa wcielił się aktor James McCaffery znany z serialu „Viper”. Grzechem byłoby nie wspomnieć o zmianie osobowości, jaką przechodzi główny bohater. Postanawia wziąć się w garść i ten ostatni raz pokazać, na co stać emerytowanego detektywa. Nie za bardzo przypadł mi do gustu system wyboru broni, w którym zmiana nie następuje w prosty sposób. Ten problem pojawiał się także w czasie przechodzenia z rozgrywki do animacji, w tym momencie nasz bohater automatycznie zmienia broń z długiej na krótką. Po zakończeniu filmiku wprowadzającego nas w akcję ponownie musimy szukać broni używanej wcześniej. Czasami bywa to frustrujące, szczególnie gdy sytuacja wymaga szybkich działań.

 

Wydaje mi się, że Max Payne 3” pomimo kilku błędów, jest godnym następcą swoich poprzedników. Dobrze, że postanowiono zmienić trochę jego charakter, dzięki temu otrzymaliśmy ciekawy i wciągający produkt, do którego można wrócić ponownie. Duża ilości przerywników filmowych nie odbiła się negatywnie na długość rozgrywki. Instalka zajmuje sporo miejsca, ale za to można pograć dłużej, co zdecydowanie przekłada się na plus. Mówiąc szczerze, to nie rozumiem negatywnej krytyki wielu osób skierowanej w ten tytuł, ja bawiłem się przy nim znakomicie.

 

Zagłosuj na Max Payne 3 >>>

Wymagania sprzętowe Max Payne 3 >>>

Zobacz i oceń galerię Max Payne 3 >>>

 

   

14-11-2015 Moja_Ksiazka   Max Payne 3 TPP
3


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Twórcy gry wyciągnęli z fabuły tak naprawdę ile się da, po części pierwszej i drugiej mieli twardy owoc do zgryzienia i moim zdaniem wyszła im całkiem niezła historia. Zwróćcie także uwagę na zespół, który tworzył Max Payna 3. Producentem i wydawcą jest Rockstar, czyli ekipa odpowiedzialna za Gta, już nie Remedy. Stąd niektóre osoby mogą czuć lekki niedosyt przechodząc nową odsłonę kultowej gry.
  • Grałem we wszystkie części i zaczynałem oczywiście od wcześniejszych pozycji, mimo tego uważam, że nic jej nie brakuje.
  • @Spinacz, a grałeś w poprzednie części? Przeszedłeś je od początku do końca, a dopiero później sięgnąłeś po trzecią część? Bo jeśli tak to aż dziwne, że mamy odmienne zdania. Spodziewałam się po tej grze o wiele więcej, chociażby po samych zapowiedziach. Może i fajnie się przy niej bawiłam, ale to tyle.
  • Inga nie mogę się z tobą zgodzić, że w grze Max Payne 3 nie ma ciekawej fabuły. Akcja trzyma w napięciu przez cały czas trwania rozgrywki, dodatkowo retrospekcje, gdy Max służył jeszcze jako policjant w NYPD dodają różnorodności grze, a misja w slamsach Faveli jest rewelacyjna i właśnie wyjątkowo klimatyczna.
  • Niestety w trzeciej części nie ma mowy o fabule. Gra stała się zwyczajną strzelanką, która chwilami zalatuje nudą. Przeciwnicy wyglądają prawie tak samo - niezależnie czy to na początku, czy na końcu rozgrywki. Ani to klimatu nie ma, a też multiplayer nie wciąga. Jedynie warto przesłuchać soundtrack, chociażby na youtube. Epicki.
  • Nam także bardzo się spodobała, dlatego nie mogło jej zabraknąć w bibliotece gier.
  • Max Payne 3 trzyma poziom od początku do końca. Ciekawa fabuła i cała masa nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ostatnio przechodziłem grę już trzeci raz i pewnie na tym nie poprzestanę.

Nawigacja

Nasza społeczność