The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay retro granie

Po dość długiej przerwie związanej z ciekawymi retro wspominkami, chciałbym przedstawić tytuł nawiązujący do filmów takich jak „Pitch Black” oraz „The Chronicles of Riddick”, w których główną rolę zagrał znany amerykański aktor Vin Diesel. Producentem tej niezwykle mrocznej gry jest studio Starbreeze AB, natomiast wydawcą firma Atari.

 

Riddick zostaje pojmany przez łowcę nagród Williama J. Johnsa i osadzony wewnątrz najbardziej strzeżonego więzienia Butcher Bay nieposiadającego ani jednej ucieczki na swoim koncie, aby to zrobić, będzie musiał poznać wszystkie słabe strony tego bezlitosnego miejsca. Dyskretne poszukiwania rozpocznie od człowieka zwanego potocznie Fryzjerem, mężczyzna pokieruje go do Mattssona umiejącego załatwić wyjątkowo przydatną kosę. Podczas przekazywania broni pojawia się rozwścieczony Rust, usiłujący wymierzyć stosowną nauczkę nowemu, szybko jednak poczuje dotkliwe konsekwencje niezbyt przemyślanych działań. Pozostaje przy życiu, gdyż celę odwiedza skorumpowany szef strażników o nazwisku Abbott, aczkolwiek w trakcie drugiej zasadzki przywódca gangu Orłów pada martwy, dzięki temu Haley uciśniony więzień z licznymi koneksjami przekazuje Riddickowi wiele ciekawych informacji uskuteczniających plan ucieczki między innymi lokalizację lazaretu specjalnego magazynu DNA udzielającego przepustek do broni palnej.

 

„The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay” dysponuje płynnie działającym silnikiem graficznym o nazwie „Starbreeze”, dynamiczne oświetlenie zawierające zaawansowane cieniowanie sprawia, że sceny akcji prezentują się nadzwyczaj efektownie. Przeważają tu ciemne oraz surowe pomieszczenia z nowoczesnym designem, podczas wędrówki przyjdzie nam zwiedzić standardowe cele, kopalnie, sekcje techniczne, a także zupełnie zautomatyzowane miejsca hibernujące skazańców wewnątrz metalowych pojemników przypominających trumny. Przez większość czasu będziemy stosować taktykę cichego podejścia ze względu na różnorodne zabezpieczenia placówki np. interwencyjny monitoring, natychmiast likwiduje uzbrojonego intruza, a dodatkowy system kodowania rynsztunku przy pomocy DNA uniemożliwia jego użycie bez wdrożenia odpowiedniej procedury. Mrok to najlepszy sprzymierzeniec, wykorzystujemy go do skrytych ataków bądź ukrywania ciał, zmienny kolor obrazu informuje, iż jesteśmy niewidoczni dla osób postronnych, niestety zabrakło mi przydatnej umiejętności odwracania uwagi. Jasne obszary sabotujemy poprzez wyłączanie bezpieczników panelu konserwacyjnego, a także niszcząc różnorodne źródła światła. Jak na klasykę przystało, nie ma tutaj automatycznej regeneracji, służą ku temu stacje medyczne, te mniejsze są wielokrotnego użytku pod warunkiem posiadania specjalnej kasetki leczniczej, natomiast ich duża odmiana zwiększa pasek zdrowia o jeden kwadrat, obie pełnią funkcję automatycznego zapisu stanu gry. Przemieszczanie się po drabinie, wchodzenie do szybów wentylacyjnych czy nad nieświadomymi niczego przeciwnikami powoduje bardzo fajny efekt zmiany kamery z trybu FPS na TPP, spoglądając w dół, widzimy sylwetkę naszego bohatera, dzięki temu precyzyjnie zaplanujemy różnorodne karkołomne zadania, ustawiając go, chociażby przy krawędzi szerokiej barierki. Prowadzenie dialogów bywa nie mniej istotne, ich wybór umożliwia prosta lista dialogowa, wszelkie podjęte decyzje zmieniają delikatnie sposób wykonywania głównego wątku. Deweloperzy przygotowali kilka misji pobocznych, oprócz tego pogramy w kości, kupimy cenne przedmioty, klucze, kosy, pałki, paralizatory itp. Obowiązującą walutą są oczywiście papierosy pełniące również funkcję znajdźki, a zdobytymi nielegalnie kredytami opłacimy strażnika, aby wyświadczył nam drobną przysługę. Po odblokowaniu używania broni palnej otrzymamy dostęp do pistoletu, strzelby, karabinu szturmowego, miniguna, granatów i potężnego mecha zwanego Gwardzistą 874, który swoim zamysłem przypomniał mi odległe czasy popularnego niegdyś „Descenta”. Warto wspomnieć, iż pod wpływem silnych wybuchów pewne elementy wnętrza ulegają uszkodzeniu. Produkcja bynajmniej nie jest pozbawiona wad, niejednokrotnie interaktywne przedmioty leżące obok martwych ciał czasami lewitują a podczas walki z uzbrojonym przeciwnikiem trzymającym broń białą, paralizator potrafi działać wybiórczo, uniemożliwiając skuteczne trafienie.

 

„The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay” łączący różne gatunki gier tworząc dobrze działającą spójną całość uzupełniającą film, brak znanego wyświetlacza HUD znacząco powiększa imersję, pozwalając jeszcze bardziej wczuć się w pełny niebezpieczeństw świat głównego bohatera. Dużo frajdy sprawia buszowanie po całym kompleksie, wykorzystując nieuwagę personelu, zastawianie gazowych pułapek lub unikanie światła latarek taktycznych umieszczonych na broni strażników. Twórcy stworzyli naprawdę udany klimat więziennego życia, obecność gangów, przysługi, korupcja, nielegalne walki to tylko drobna część ciekawych smaczków, które zaimplementowali. Złego słowa nie powiem również o trzymającej wysoki poziom oprawie audio, cieszy mnie fakt, że ponownie mogłem zagrać w ten przynoszący wiele radości klasyczny tytuł.

 

Zagłosuj na The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay >>>

Wymagania sprzętowe The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay >>>

Zobacz i oceń galerię The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay >>>

 

  

3


Wesprzyj serwis »


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Jeżeli nie przeszkadza Ci grafika, która się już nieco zestarzała, to ta produkcja gwarantuje solidną dawkę dobrej zabawy.
  • Nie miałem okazji pograć w ten tytuł, ale po przeczytaniu recenzji wydaje się całkiem ciekawy.
  • Mnie podobała się pierwsza część, ale The Chronicles of Riddick: Assault on Dark Athena jakoś bardziej wpasowuje się w mój gust.

  • Pomimo że The Chronicles of Riddick Escape From Butcher Bay przechodziłem wielokrotnie, to gra w dalszym ciągu sprawia mi wiele przyjemności, lubię takie retro wspominki, wracam wtedy myślami do starych dobrych czasów. Według wcześniejszych zapowiedzi planuję również dodać recenzję Assault on Dark Athena.

  • Pamiętam, jak bardzo byłem podjarany, przechodząc ten tytuł, jestem ciekawy czy dzisiaj odczuwałbym podobną frajdę.

Ostatnie dyskusje:

  • Mafia. Edycja Ostateczna recenzja

    Graficznie pierwsza część zestarzała się najbardziej i jej odświeżenie było dobrym kierunkiem.

  • Mafia. Edycja Ostateczna recenzja

    Jestem wiernym fanem Mafia: The City of Lost Heaven, muszę przyznać, że remake wyszedł twórcom wyjątkowo dobrze, może nie pozwala graczowi na tyle swobody co oryginał i jest też łatwiejszy, ale szczęś...

Nowości:

Mafia. Edycja Ostateczna recenzja
22-07-2022
Dziś pragnę zaprezentować Państwu remake znakomite...
Terminator Resistance. Annihilation Line recenzja
23-06-2022
„Annihilation Line” to oficjalne rozszerzenie do n...
Mafia 3. Edycja ostateczna recenzja
04-06-2022
To moje drugie podejście, jeśli chodzi o „Mafię 3”...
Smok życzeń recenzja
08-04-2022
Jakiś czas temu miałem okazję obejrzeć ciekawą ani...

Nawigacja

Nasza społeczność