Książki filmy gry figurki
Prezentowana książka została napisana przez człowieka służącego w sławnej kompanii E 101 Dywizji Powietrznodesantowej. David Kenyon Webster był studentem literatury angielskiej na Harvardzie, za sprawą swojego wysokiego wykształcenia oraz wpływowej rodziny mógł spokojnie objąć stanowisko oficerskie zapewniające bezpieczną pracę z dala od pola walki. On jednak koniecznie chciał dołożyć swoje trzy grosze do upadku III Rzeszy i to sporo o nim mówiło.
„Kompanię spadochronową” rozpoczyna fantastyczna przedmowa, którą napisał sam Stephen E. Ambrose autor takich hitów jak: „Kompania braci”, „Obywatele w mundurach” czy „D-Day”, chwalący niezwykłą lekkość pióra Webstera, a także wyjątkowo realistyczny opis rozgrywanych wydarzeń bez zbędnych konwenansów. 6 czerwca 1944 roku zostaje rozpoczęta długo planowana operacja sił sprzymierzonych pod nazwą Overlord, natarcie przeprowadzają jednostki amerykańskie na plaże Utah i Omaha. Siły brytyjskie otrzymują tereny Gold oraz Sword. Natomiast Kanadyjczycy atakują obszar o nazwie Juno. 82 Dywizja Powietrznodesantowa skacze w Sainte-Mère-Église, ujście rzeki Douve oddzielają dwa przyczółki, istotnym miastem jest również Carentan, aby misja przebiegła pomyślnie należy zająć prowadzące do niego mosty wraz z terenem wzdłuż rzeki umożliwiającym przemarsz wojsk. Tymczasem 101 musi koniecznie opanować cztery południowe groble biegnące z plaży Utah, zniszczyć działa mogące zatrzymać piechotę i przerwać łączność dodatkowo przeszukując małe wioski takie jak: Sainte-Marie-du-Mont, Saint-Martin-de-Varreville, Foucarville, Saint-Germain-de-Varreville, Audouville-la-Hubert, Pouppeville. Według doniesień wywiadu wróg dysponuje słabo wyszkolonymi, przymusowo wcielonymi jednostkami obrony statycznej utworzonej głównie z Polaków i Rosjan. Niestety wiadomości te przedstawiono zbyt optymistyczne, gdyż teren sprzyjał oddziałom niemieckim, a mocno ufortyfikowane stanowiska stały się śmiercionośnymi pułapkami, nie lepiej wyglądała strefa zrzutu spadochroniarzy, którzy na otwartym płaskim obszarze byli stosunkowo łatwym celem, Hitler nakazał swoim likwidować bez wyjątku wszystkich żołnierzy alianckich.
„Kompania spadochronowa” to niezwykle autentyczne dzieło odbiegające od wzniosłych filmowych lub literackich twórczości, które miałem sposobność poznać. Autor ze szczegółami opisuje ostrzał z dział 88 mm oraz poniżające traktowanie przez oficerów ponadto długie wyczerpujące marsze, brak jedzenia i podstawowych środków higieny powodowało mnóstwo problemów zdrowotnych. Webster dołączył do swojej kompanii E dopiero w Holandii, którą wyjątkowo polubił, żyło tam wielu dobrych ludzi a większa część z nich mówiła po angielsku. Wspominał również, jak postępowano tuż po zakończeniu wojny, przyrzekł sobie, że po powrocie już nigdy nie będzie nikomu salutował. Warto przeczytać tę książkę, gdyż daje ona nieco inny punkt widzenia, albowiem wydarzenia odbiegają trochę od mojej ulubionej ekranizacji pt. „Kompania braci”.
Dodaj komentarz