Terminator Resistance. Annihilation Line recenzja

„Annihilation Line” to oficjalne rozszerzenie do niezwykle klimatycznej gry pt. „Terminator Resistance” wydanej w 2019 roku. Przedstawione wydarzenia mają miejsce tuż po zlikwidowaniu pierwszego Infiltratora i są rozwinięciem głównego wątku. Producentem tytułu zostało krakowskie studio Teyon Games, natomiast wydawcą firma Reef Entertainment.

 

Nowy wątek fabularny rozpoczyna się od poznania młodego Jacoba poszukującego Franka, który ma dla niego urodzinową niespodziankę, wspólnie odkrywają kapsułę czasu zawierającą przeróżne drobiazgi ukryte podczas zajęć szkolnych. Niestety zostają zauważeni przez patrolującego teren Łowcę, w wyniku nagłej ucieczki przed oddziałami T-600 tracą ze sobą kontakt, gdy sen Jacoba się kończy, akcja gry ponownie przenosi nas do roku 2029, kiedy to ruch oporu odkrył pierwszego pokrytego ludzką tkanką mechanicznego żołnierza mogącego zinfiltrować ich organizację. Wspólnie z Kylem Reesem wyruszą na misję zleconą przez samego Johna Connora, aby zbadać posterunek Northridge, wsparcia udzieli im strzelec wyborowy Evans oraz specjalistka od materiałów wybuchowych kapral Charlotte Ferro.

 

Prezentowany dodatek zawiera zupełnie nowe lokacje, które ani trochę nie straciły swojego charakterystycznego mrocznego klimatu, baza rebeliantów mieści się Northridge, a tytułową „Linię Zagłady” odnajdziemy niedaleko Bakersfield, wieloma nieprzewidywalnymi sytuacjami zaskoczy nas również miejscowość Lost Hills. Podobnie jak w podstawce występuje tu częściowo otwarty świat dający wrażenie przestrzenności, pora dnia ulega zmianie wraz z rozwojem fabuły. Oprawa dźwiękowa trzyma wysoki poziom, miłym dodatkiem dla ucha są prawidłowo dobrani angielscy lektorzy. Rewelacyjny soundtrack zawiera kawałki, które mogliśmy usłyszeć między innymi w filmie „Terminator 2. Judgment Day”. Fabuła nawiązuje do wątku osobistego Jacoba, misje główne wciągają podobnie jak aktywności poboczne. Nasi towarzysze przechodzą chwile słabości, dlatego warto z nimi rozmawiać, dzięki temu dowiadujemy się o nich znacznie więcej, prowadząc dokładną eksplorację, odnajdujemy szereg istotnych notatek, przydatnych składników potrzebnych do tworzenia niezbędnych przedmiotów, wykorzystując w tym celu stół warsztatowy, natomiast użyteczna skrzynka umiejscowiona wewnątrz bezpiecznych stref umożliwi zakup bądź sprzedaż niepotrzebnych składników. Zaczynając rozgrywkę, już na starcie dysponujemy dziesięcioma punktami umiejętności, resztę zdobywamy, wykonując przeróżne aktywności. Tytuł zawiera nowych przeciwników takich jak: T-600, HK Centurion czy T-650, fani ręcznych granatników docenią zapewne ten sam model, który posiadał odtwórca roli T-800 Arnold Schwarzenegger, zmianie uległ proces ulepszania broni, ponownie stosujemy czipy ze zdobytych przeciwników, ale obecnie możemy tego dokonać bezpośrednio z ekwipunku. „Annihilation Line” to bez wątpienia przemyślany dodatek zawierający sporo odniesień do swojego filmowego odpowiednika dobrym przykładem będzie tu ciekawa postać Kylea Reesea mającego niedługo odwiedzić przeszłość, aby ochronić mamę Johna Connora i wiele innych mniejszych lub większych smaczków. Pod względem technicznym także nie jest źle, zauważyłem jedynie dwa błędy, jeden z modeli T-600 sunął, zamiast iść a T-47 utknął w zabudowaniach bazy.

 

Terminator Resistance recenzja >>>

Zagłosuj na Terminator Resistance. Annihilation Line >>>

Wymagania sprzętowe Terminator Resistance. Annihilation Line >>>

Zobacz i oceń galerię Terminator Resistance. Annihilation Line >>>

 

  

3


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Przemku, uważam podobnie jak Ty, przejście DLC Annihilation Line dało mi naprawdę sporo frajdy.
  • Dodatek trzyma odpowiedni poziom tak samo, jak podstawka, pozwala poznać przeszłość głównego bohatera i odwiedzić dotąd nieznane tereny.

Mass Effect Tali Zorah

Ostatnie dyskusje:

  • Udając gliniarzy recenzja

    Tak i faktycznie przypomina faceta, chcą zabić kolejny fajny tytuł, to niech kontynuują swoją niedorzeczną krucjatę.

  • Udając gliniarzy recenzja

    Przemysł z grami przeżywa to samo, widzieliście nową bohaterkę Tomb Raidera, wygląda jak Leon S. Kennedy.

Nowości:

Mysz Genesis Xenon 200 rev 2.0 recenzja
18-02-2024
Nadeszła pora, aby wymienić moją mocno wysłużoną m...
Udając gliniarzy recenzja
09-02-2024
„Udając gliniarzy” to zabawna komedia zawierająca ...
Stray recenzja
03-02-2024
„Stray” to przygodowa trzecioosobowa gra indie z d...
Dead Island 2 Deluxe Edition recenzja
19-01-2024
„Dead Island 2 Deluxe Edition” to pierwszoosobowa ...

Nawigacja

Nasza społeczność