Dying Light 2. Stay Human recenzja

„Dying Light 2. Stay Human” kontynuuje wątek zapoczątkowany w pierwszej części gry, mieliśmy tam okazję poznać sylwetkę Kylea Cranea człowieka zatrudnionego przez organizację GRE mającego za zadanie odnaleźć skradzioną recepturę na stworzenie szczepionki przeciwko niezwykle groźnemu wirusowi z Harran. Nowa historia zdaniem twórców ma być znacznie dojrzalsza, jej producentem oraz wydawcą zostało polskie studio Techland, znane między innymi z takich hitów jak: „Dead Island” czy „Call of Juarez”.

 

Po tragicznych wydarzeniach, zapoczątkowanych w mieście Harran najwybitniejsi wirusolodzy połączyli siły, aby uchronić ludzkość przed śmiercionośną pandemią i udało im się. Jednakże chciwa organizacja GRE postanowiła prowadzić potajemne badania, modyfikując wirusa THV dla potrzeb wojskowych, niestety przez ich błędy ponownie opuścił on mury laboratorium, pustosząc wszystko na swojej drodze. Niewielkie grupy ocalałych próbują przetrwać ten trudny czas zgotowany im przez nieuczciwe działania bezmyślnej korporacji. 15 lat po upadku w roku 2036 poznajemy pielgrzyma Aidena Caldwella usiłującego odnaleźć człowieka o imieniu Waltz, który ma bezpośredni związek z zaginięciem jego siostry. Najlepszy przyjaciel sugeruje mu, aby odwiedził niejakiego Dylana posiadającego istotne informacje mogące rzucić na sprawę nieco więcej światła, niestety mężczyzna traci życie, a Aiden zostaje ugryziony, szczęśliwie przed linczem ze strony rozwścieczonej ludności Villedor ratuje go były biegacz Hakon. Bohater, zaczynając od początku, musi poznać zasady panujące w tym miejscu, doprowadzając śledztwo do końca.

 

„Dying Light 2. Stay Human” wykorzystuje autorski „C-Engine”, zaprojektowane lokacje cieszą oko wspaniałymi wschodami i zachodami słońca szczególnie z włączonym ray tracingiem. Biorąc pod uwagę długi okres po apokalipsie, architektura miasta podupadła, niegdyś atrakcyjne zabudowania ulegają obecnie stopniowej degradacji, są pokryte mchem, wysokimi trawami, a nawet drzewami, tworzone są tu specjalne zagajniki. Ludzie często uprawiają tam ogródki oraz budują prymitywne schronienia, a na ulicach rdzewieją porzucone pojazdy. Niektóre obiekty pamiętające jeszcze wybuch pandemii przystosowano wówczas jako punkty kwarantanny GRE oraz wojskowe posterunki, daje się tam dostrzec wysokie mury, zasieki, zniszczone czołgi czy wozy opancerzone. Villedor jest cztery razy większe od Harranu, pierwszy obszar zawiera dzielnice: Houndfield, Trinity, Horsfshoe, Quarry End, drugi odblokowujemy w momencie rozwoju fabuły, zaliczymy do niego: Downtown, Wharf, New Dawn Park, Muddy Grounds, Garrison, Lower Dam Ayre, Saint Paul Island, Newfound Lost Lands, Horizon Village, West Borough, Est Borough. Występuje tu 24-godzinny cykl dobowy, zmienne warunki pogodowe, mgła, deszcz, którego krople stukają w dachy pobliskich zabudowań, wszystkie wymienione elementy dodatkowo połączone z porywistym wiatrem potrafią stworzyć wyjątkowy nastrój otwartego świata. Oprawa dźwiękowa stoi na wysokim poziomie, okrzyki zombie, wołanie o pomoc, energiczna muzyka występująca w newralgicznych momentach została dopasowana wręcz idealnie, jedyne, do czego można się przyczepić to poucinane polskie dialogi. Tytuł oferuje poziom rozwoju znany choćby z gier RPG, obecnie rozbudujemy aż dwa drzewka umiejętności odpowiedzialne za walkę oraz parkour. Potrzebujemy w tym celu punktów doświadczenia zdobywanych podczas przeróżnych aktywności, bez znaczenia nie pozostają specjalne inhibitory powiększające zdrowie i wytrzymałość. Każde ulepszenie zużywa trzy tego typu substancje, wydłużając jednocześnie możliwość przebywania w ciemnych pomieszczeniach. Przemieszczanie po dachach okolicznych zabudowań gwarantuje odrobinę spokoju, wybierając ulice, zdecydowanie obierzemy trudniejsze rozwiązanie. Eskapady zmieniły swój charakter, niejednokrotnie będziemy zmuszeni odwiedzić miasto nocą, aby wykonać dane zlecenie, co ciekawe wnętrza budynków są wtedy bezpieczniejsze wolne od przemieńców, wirali itp. stworów. Gra zawiera liczne elementy survivalowe, eksplorowanie zabudowań oraz pojazdów to niezwykle ważna czynność, dzięki pozyskanym dobrom tworzymy broń bądź apteczki, a niepotrzebne składniki sprzedajemy u miejscowych handlarzy. Ubiór oprócz walorów estetycznych pełni funkcję ochronną oraz podnosi statystyki postaci. Zamknięte drzwi i skrzynie otwieramy wytrychami, do skuteczniejszego wyszukiwania użyjemy specjalnego zmysłu przetrwania. Rzemieślnicy umożliwiają nabycie przydatnych schematów ewentualnie ich ulepszenie, dzięki temu otrzymujemy przedmioty usprawniające rozgrywkę. Broń sieczna i obuchowa to absolutna podstawa, co prawda występuje tu strzelba, niestety po oddaniu dwóch strzałów ulega zniszczeniu. Nie zabraknie także łuku, kuszy, granatów, koktajli Mołotowa, min, ładunków detonowanych zdalnie, dodatkowo dysponujemy przydatnymi narzędziami w postaci odstraszającej latarki UV, haka wspinaczkowego, wykrywacza inhibitorów, lornetki oznaczającej położenie ważnych celów czy unikatowego klucza GRE otwierającego szyfrowane zamki. Paralotnia będzie idealnym rozwiązaniem przy pokonywaniu dużych wysokości, wyczerpuje wytrzymałość, gdy spadnie do zera, tracimy kontrolę, wydłużenie zasięgu umożliwia przelot nad rozlokowanymi szybami wentylacyjnymi.

 

Fabuła wciąga bez dwóch zdań szkoda tylko, że jest dość krótka, czasami miałem uczucie sztucznego zapychania jej niepotrzebnymi wspinaczkami, wątki poboczne to ciągle mocny punkt tej produkcji wykonywanie ich sprzyja mieszkańcom, jak i nam samym. Przemierzając otwarte tereny, napotkamy ocalałych, którym pomagamy, ale również wysłuchamy interesujących opowieści lub piosenek przy ognisku. Nowością w „Dying Light 2. Stay Human” będzie niewątpliwie rozbudowa miasta, aktywowanie wieży ciśnień dostarczy wodę a elektrownia prąd do zasilenia lamp UV odstraszających gryzonie, gracz może zdecydować, komu je odda. Ocaleńcy uprawiają ziemię, tworzą infrastrukturę ułatwiającą przemierzanie ulic z kolei stróże prawa, instalują dużą ilość pułapek przydatnych podczas ucieczek. Im więcej wspieramy daną frakcję tym rozwiązania, stają się skuteczniejsze, powstaje również odmienna architektura. Nie można pominąć ogromnych wiatraków, ich naprawa tworzy bezpieczne schronienia, w których zamieszkują grupy społeczne kontrolujące dany teren, jeżeli jest to ziemia niczyja, stoją puste. Oprócz wiadomego zagrożenia ze strony zombie musimy uważać na różnego rodzaju gangi, przejmowanie mocno chronionych obozów bandytów najlepiej dokonywać poprzez ciche podejście używając gęstych traw lub odwracających uwagę przedmiotów. Należy zlikwidować przywódcę, jego poruczników oraz zdjąć obozowy totem, dzięki temu uzyskujemy dodatkowe nagrody. Wszystkie wymienione powyżej miejscówki świadczą usługi związane z handlem, rzemiosłem, odpoczynkiem, magazynowaniem dóbr. Do pozostałych aktywności zaliczymy: opuszczone sklepy, mroczne zaułki, punkty orientacyjne, konwoje, anomalie GRE, kryjówki nocnych biegaczy, budynki kwarantanny, zrzuty wojskowe, stacje metra pełniące funkcję szybkiej podróży. Aktywowanie wieży radiowej wzmacnia sygnał naszego wykrywacza inhibitorów, nie zapomniano o wyzwaniach parkourowych, a także licznych zdarzeniach losowych. Menu gry skrywa mapę obszaru, wytwarzanie, umiejętności, dostępne zadania, ekwipunek i przedmioty kolekcjonerskie. Warto wszystko badać, ponieważ można niejednokrotnie dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Proste koło dialogowe odpowiada za prowadzenie rozmów, pamiętajmy, każda nawet najmniejsza podjęta decyzja będzie miała pewne konsekwencje w niedalekiej przyszłości.

 

„Dying Light 2. Stay Human” mocno ewoluował, wątek fabularny został poprowadzony tak sprytnie, że nigdy nie wiesz, czy wybór, którego dokonałeś, jest właściwy, a dokładniej rzecz ujmując najmniej zły, należy nieustannie śledzić dialogi, ponieważ mogą mieć one kluczowe znaczenie podczas rozwiązywania przeróżnych zadań. Ciekawym elementem było niewątpliwie zaimplementowanie rozbudowy miasta i osobiste dołożenie cegiełki do polepszania warunków życiowych pozostałego przy życiu społeczeństwa, kolejnym mocnym punktem gry są wyraziste postacie takie jak: Sophie, Frank, Thalia, Spike, nie można zapomnieć o Hakonie, w którego wcielił się człowiek przez wielu uważany za twórcę parkouru, czyli David Belle, wystąpił między innymi u boku Paula Walkera na planie „Brick Mansions”, natomiast sympatyczna Rosario Dawson użyczyła głosu oraz wyglądu twardej Lawan, aktorka jest znana choćby z „Niepowstrzymanego”. Jeśli chodzi o stworzenie odpowiedniego klimatu apokalipsy to studio Techland ma na tym polu ogromne doświadczenie, szczerze mówiąc, dość mocno wstrząsnęła mną scena rozwścieczonego Aidena, będącego czymś w rodzaju tykającej bomby. Niestety tytuł zawiera także liczne problemy wieku dziecięcego, gdy przechodziłem zadanie fabularne, ruszając na poszukiwanie Huberta, skrypt odpowiedzialny za załączenie rozmowy nie zadziałał prawidłowo, zmuszając mnie do rozpoczęcia rozgrywki od początku. Wiem, że pojedynczy zapis zapobiega cofnięciu źle podjętej decyzji, ale takie rozwiązanie ma też swoje słabe strony. Do reszty problemów zaliczymy: deszcz padający wewnątrz niektórych pomieszczeń, przeciwnicy zaklinowani pomiędzy ścianami, lewitujące postacie, obszary na mapie pozostają nieaktywne pomimo ich odkrycia, niezałączające się ogniskowe rozmowy, występowała trudność, aby móc tam w ogóle usiąść, uszkodzona animacja przejęcia wiatraka. Mam nadzieję, iż przy następnych aktualizacjach pewne niedoskonałości zostaną wyeliminowane, albowiem psują one wizerunek tej godnej polecenia produkcji.

 

Recenzja Dying Light The Following Enhanced Edition – Część druga DLC >>>

Recenzja Dying Light The Following Enhanced Edition – Część pierwsza >>>

Zagłosuj na Dying Light 2. Stay Human >>>

Wymagania sprzętowe Dying Light 2. Stay Human >>>

Zobacz i oceń galerię Dying Light 2. Stay Human >>>

 

   

3

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Błąd zapisu szczęśliwie mnie ominął, ale jeśli Ty takowego doświadczyłeś, to tylko współczuć utraconych postępów. Czekam teraz na jakiś fajny dodatek fabularny jak w przypadku jedynki.

  • Mnie ten problem ujawnił się podczas próby odnalezienia Huberta, w miejscu wejścia na wiatrak, spotykamy tam mężczyznę, z którym należy porozmawiać, niestety nie mogłem tego zrobić. Próbowałem różnych rzeczy, nawet wykonałem aktualizację, ponieważ była już wtedy dostępna. Po wielu nieudanych próbach postanowiłem rozpocząć wszystko od nowa.

  • Jestem właśnie na etapie przechodzenia gry i jak dotąd naprawdę mi się podoba, miałem nadzieję, że rozbudowa miasta będzie bardziej zaawansowana, trochę zmartwiłeś mnie też tym problemem z zapisem, ponieważ próbuję czyścić mapę w 100%.

Nawigacja

Nasza społeczność