Czerwień. Misja Brzask – Tom 1 Linda Nagata recenzja

Pora odświeżyć nieco ostatnio zaniedbywany dział z recenzjami książek, tym razem prezentuję pierwszy tom trylogii zaliczanej do gatunku military science fiction pt. „Czerwień. Misja Brzask”. Jego autorka Linda Nagata otrzymała również nagrodę Locusa, za dzieło „Struktor Bohra” był to wówczas jej debiut literacki, który sprawił, że została dostrzeżona.

 

Nowy dowódca porucznik James Shelley należący do Sił Lądowych Stanów Zjednoczonych wspólnie z sierżantem Jaynie Vasquez oraz innymi żołnierzami przygotowują się, aby opuścić teren fortu Dassari w celu przeprowadzenia patrolu. Głównym priorytetem ich misji jest ochrona danego terenu przed bojownikami nadciągającymi z północy, wsparcie działań wojennych umożliwiają wysokiej klasy egzoszkielety, a także optyka usprawniająca walkę, dzięki temu urządzeniu martwy bądź ranny żołnierz może zostać przetransportowany do bezpiecznej strefy. Podstawowym uzbrojeniem oddziału jest zintegrowany taktyczny karabin CL1a Harkin, kaliber 7,62 mm z granatnikiem. Rutynowe zadanie przebiega nad wyraz spokojnie, moment sielanki przerywa nagle tajemniczy obszar wysokiego wzniesienia, postanawiają przeskanować go przy pomocy powietrznego anioła, który nie wykrywa nic podejrzanego, jednakże towarzyszące psy mają na ten temat odmienne zdanie. Szybko okazuje się, że zwierzęcy instynkt przewyższają zaawansowaną technologię, przeciwnicy najzwyczajniej dysponowali kocami oszukującymi czujniki termiczne. Po zwycięskiej potyczce oddział spotyka Dżalala lokalnego grabarza podróżującego skuterem bez włączonych świateł, Shelley uzyskuje informację o 12 bojownikach z północy. Odpoczynek w forcie trwa tylko chwilę, ponieważ szykuje się kolejne zadanie ochrony konwoju należącego do wojskowej korporacji Vanda-Sheridan, gdy dojeżdżają na miejsce, otrzymują meldunek o kilku godzinnym opóźnieniu. James, przeczuwając kłopoty, nakazuje swoim ludziom ciche podejście, aby rozeznać sytuację, istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że to akcja rebeliantów bądź co gorsze zdrada. Pora deszczowa i wysoka trawa umożliwia skuteczną inwigilację, nagle jeden z pojazdów opuszczają zadowoleni mężczyźni, tuż za nimi idą trzy nagie dziewczynki, widząc to, żołnierze chcą interweniować, lecz rozkazy mówią inaczej, jakby tego było mało, coś zakłóca systemy anioła, siedząca na drzewie Yafiah likwiduje wrogiego drona, który o dziwo nie jest winowajcą. Przetrzymywane zakładniczki są bezpieczne, pewien Europejczyk karze je zabrać i odejść puki mogą, ponieważ jak twierdzi, wezwał już wsparcie wojskowe, zamierza złożyć także stosowną skargę do dowódcy Shelleya. Faktycznie chwilę później na niebie zaobserwować można krążące śmigłowce, a cała sprawa zaczyna wyglądać wyjątkowo tajemniczo.

 

Pomimo iż książka „Czerwień. Misja Brzask” to typowe military science fiction nie sposób odmówić jej wielu autentycznych wydarzeń, które możemy zaobserwować w naszej coraz bardziej chylącym się ku upadkowi cywilizacji. Autorka Linda Nagata przedstawiła podstępne działania przedsiębiorców wojennych wywołujących konflikty oraz siejących propagandę we współpracy z instytucjami rządowymi, mediami, aby móc łatwiej oszukiwać swoich obywateli, wmawiając im że ich bliscy, poświęcając życie, czynili coś wyjątkowo szczytnego. Kolejnymi ważnymi przykładami są niewątpliwie nadmierne cięcia kosztów czy niejednokrotnie udane próby prowokowania miejscowej ludności do krwawych powstań przeciwko własnym oddziałom, wymienione czynniki doskonale napędzają popyt, a tzw. szczury korporacyjne liczą pieniądze w zaciszu ociekających lansem ekskluzywnych willi. Przedstawiona technologia to ogromne ułatwienie, ale również przekleństwo, albowiem zaawansowany neuroskalp potrafi utrzymywać równowagę psychiczną każdego żołnierza, dbając o jego opanowanie podczas walki, jednakże wszczepione implanty pozwalają inwigilować wojskowy personel niemal 24 godziny na dobę, będąc tym samym idealnym kąskiem dla dowódców, dociekliwych hakerów oraz niebezpiecznej sztucznej inteligencji. Fabuła w swojej początkowej fazie sprawia naprawdę dużo radości, dosłownie nie pozwala odejść od powieści, po czym przychodzi monotonny okres rehabilitacji głównego bohatera, czytając ten fragment, miałem nieodparte wrażenie zupełnie niepotrzebnego sztucznego rozciągania tego rozdziału, dopiero pod koniec akcja ponownie nabiera właściwego tempa, zachęcając do odkrycia drugiego tomu. „Czerwień. Misja Brzask” oferuje niezwykle ciekawe momenty, ale potrafi także zaliczać upadki, toteż będę musiał podjąć poważną decyzję nad dalszym kontynuowaniem tej serii.

11-09-2022 Moja_Ksiazka   Linda Nagata
2

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Odp:Mansen

    Oczywiście zawsze to podkreślam, aby móc się wypowiedzieć na dany temat trzeba go pierwsze poznać. Moja ocena książki jest czysto subiektywna, dlatego można ją popierać lub nie.
  • Pierwszą część tej powieści można faktycznie potraktować jako ogromne wprowadzenie natomiast drugi i trzeci tom to już zupełnie inna bajka, pewnie dlatego u recenzenta pojawiły się wątpliwości co do kontynuacji dalszej serii. Uważam, że każdy powinien wyrobić sobie własne zdanie.
  • Książka zapewne przypadnie do gustu wszystkim osobom ceniącym sobie nowinki zaawansowanej technologii w połączeniu z licznymi akcjami wojskowymi. Wizja świata, który wykreowała autorka, wywołuje u czytelnika potrzebę dalszego jego odkrywania. Mimo iż nie jestem wielką fanką gatunku military science fiction, akurat tę serię przyswoiłam bardzo szybko i mogę ją polecić.

  • Dziękuję za pożyteczną wskazówkę, rozważę Twoją sugestię i kto wie, może pojawi się kolejna recenzja książki zaliczanej do tej serii.
  • Możesz kontynuować, w drugim tomie akcja nabiera tempa i chyba jest to też moja ulubiona część.

Ostatnie dyskusje:

Nowości:

Broń palna - Martin J. Dougherty recenzja
19-09-2022
Jakiś czas temu zapowiadałem recenzję bardzo niety...
Czerwień. Misja Brzask – Tom 1 Linda Nagata recenzja
11-09-2022
Pora odświeżyć nieco ostatnio zaniedbywany dział z...
Mafia. Edycja Ostateczna recenzja
22-07-2022
Dziś pragnę zaprezentować Państwu remake znakomite...
Terminator Resistance. Annihilation Line recenzja
23-06-2022
„Annihilation Line” to oficjalne rozszerzenie do n...

Nawigacja

Nasza społeczność