Blade. Wieczny łowca recenzja filmu

„Blade. Wieczny łowca” to film fantastyczny inspirowany komiksem znanego wydawnictwa Marvel Comics autorstwa Marva Wolfmana. Jak w przypadku omawianego przeze mnie „Constantinea” twórcy postanowili przenieść tę postać na ekrany kin. Reżyserem będzie tu Stephen Norrington, natomiast scenariusz stworzył David S. Goyer.

 

W 1967 roku sanitariusze przywożą ciężarną kobietę z dziwnymi ranami szyi, wskutek poważnych obrażeń oraz utraty znacznej ilości krwi udaje się uratować wyłącznie dziecko. Wiele lat po tym wydarzeniu pewien chłopak zwabiony urokami nowo poznanej dziewczyny zostaje nieświadomie wciągnięty na huczną imprezę wampirów, szczęśliwie z opresji wybawia go człowiek o nieprzeciętnych umiejętnościach zwany wśród zebranych „Chodzącym za dnia”. Do miejscowej kostnicy trafia ofiara tajemniczego mściciela, aby zregenerować siły, atakuje chirurga przeprowadzającego autopsję i hematologa Karen Jenson. Blade śledząc przeciwnika łamie swoje odwieczne zasady, zabierając pokąsaną kobietę, jego współpracownik Abraham Whistler wstrzykuje pacjentce wyciąg z czosnku dający około 50% szans wyleczenia. Niestety szybko okaże się, że sympatyczna lekarka musi jak najszybciej stworzyć surowicę mogącą powstrzymać postępujący proces przemiany, który zachodzi w jej organizmie. Tymczasem rada czystej krwi wampirów ma ogromny problem z niejakim Deaconem Frostem robiącym zbyt wiele szumu wokół ich społeczności, on niewątpliwie chciałby sprawować władzę nad swoim gatunkiem, dlatego całymi nocami studiuje historyczne transkrypty, pragnąc posiąść wiedzę na temat wskrzeszenia mitycznego boga krwi zwanego „La Magra” i tylko jedna osoba może mu w tym przeszkodzić.

 

Nigdy nie byłem wielkim fanem adaptacji komiksowych, będąc jeszcze młodym człowiekiem, uwielbiałem oglądać produkcje takie jak: „Zabójcza broń”, „Szklana pułapka”, „Rambo”, „Harley Davidson i Marlboro Man” czy kultowy „Mad Max”. „Blade. Wieczny łowca” zmienił nieco moje postrzeganie w tej materii za sprawą bardzo dobrej gry aktorskiej Wesley Snipesa oraz Stephena Dorffa. Główny bohater to istota z niechlubną przeszłością dysponująca cechami zarówno wampira, jak i człowieka usiłująca odnaleźć mordercę własnej matki. Uwagę zwracają dopracowane sceny walki, a także odpowiednio skomponowana ścieżka dźwiękowa budująca dynamikę akcji. Bieg wydarzeń ma miejsce w czasach współczesnych, stąd używana jest tu broń strzelająca srebrnymi pociskami, oprócz tego odnajdziemy nawiązania do literatury, czyli kołki, światło słoneczne i czosnek. Seria Blade to naprawdę udana trylogia, która sprawi, że niejednokrotnie zechcemy sięgnąć po nią ponownie.

 

Obsada: Wesley Snipes (Blade), Kris Kristofferson (Abraham Whistler), N'Bushe Wright (Karen Jenson), Stephen Dorff (Deacon Frost), Donal Logue (Quinn), Udo Kier (Dragonetti), Traci Lords (Racquel), Tim Guinee (Curtis Webb), Sanaa Lathan (Vanessa) i inni.

 

Dodatkowe informacje o „Blade. Wieczny łowca” (wydanie boxowe).

 

Oryginalny tytuł – Blade.

Płyta zawiera – natychmiastowy dostęp do wybranych scen, sylwetki aktorów i twórców, zwiastun kinowy, jak powstawał film oraz efekty specjalne, reportaż z planu.

Kraj/Rok produkcji – USA 1998.

Język – angielski.

Napisy – polskie, węgierskie, portugalskie, hebrajskie, czeskie.

Czas – 115 minut.

Zdjęcia – Theo van de Sande.

Muzyka – Mark Isham.

Gatunek – fantasy.

 

Blade 2. Wieczny łowca recenzja filmu >>>

Blade. Mroczna trójca recenzja filmu >>>

4


Wesprzyj serwis »


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Na łamach mojego serwisu pojawi się oczywiście cała trylogia. Jeśli chodzi o nową ekranizację, to bez postaci Wesley Snipesa trudno mi sobie wyobrazić taki scenariusz, czasem po prostu lepiej sobie odpuścić, aby nie psuć legendy.
  • Fajnie, że zdecydowałeś się zamieścić recenzję, według mnie Blade to pozycja ponadczasowa, lubię wszystkie części bez wyjątku. Ma podobno powstać kolejna odsłona tego tytułu, w której główną rolę zagra Mahershala Ali.

Ostatnie dyskusje:

Nowości:

Broń palna - Martin J. Dougherty recenzja
19-09-2022
Jakiś czas temu zapowiadałem recenzję bardzo niety...
Czerwień. Misja Brzask – Tom 1 Linda Nagata recenzja
11-09-2022
Pora odświeżyć nieco ostatnio zaniedbywany dział z...
Mafia. Edycja Ostateczna recenzja
22-07-2022
Dziś pragnę zaprezentować Państwu remake znakomite...
Terminator Resistance. Annihilation Line recenzja
23-06-2022
„Annihilation Line” to oficjalne rozszerzenie do n...

Nawigacja

Nasza społeczność