Retro granie Medal of Honor Airborne

Wspólnie dotarliśmy już do ostatniej pozycji z serii „Medal of Honor”, w której areną działań była druga wojna światowa. Tym razem bliżej przedstawiono sławne oddziały spadochronowe będące niegdyś nowością i swego rodzaju eksperymentem wojskowym. Produkcja została stworzona przez znane studio EA Los Angeles, natomiast jego wydawcą jest firma Electronic Arts. „Airborne” opowiada historię Boyda Taversa wchodzącego w skład 82. Dywizji Powietrznodesantowej.

 

Po ukończeniu szkolenia otrzymałem swoje wymarzone srebrne skrzydełka dające mi przynależność do elitarnej jednostki. Operacja Husky polegała na zdobyciu miasta Adanti (Sycylia), musieliśmy unieszkodliwić działa w trzech lokalizacjach, po wykonaniu powierzonych rozkazów wraz z innymi parliśmy dalej, jednak tuż przy skrzyżowaniu zatrzymał nas snajper, gdy odnaleźliśmy drużynę strzelców, wspólnie wyeliminowaliśmy niemieckiego dowódcę. We Włoszech odbyło się zadanie pod nazwą Avalanche, którego celem było przypuszczenie ataku na starożytne wykopaliska i zniszczenie obszernego składu paliwa, amunicji oraz wszelkich urządzeń komunikacyjnych, wsparliśmy również oddział saperów i kaprala Kisha. Normandia to zdecydowanie seria niepowodzeń, zrzucono nas tam, gdzie nie trzeba z powodu trafienia w silnik samolotu. Musiałem zabrać pakunek M18, zabezpieczyć wierzę obserwacyjną, a także wysadzić wielką antenę radaru, tak właśnie przebiegała misja o kryptonimie Neptune. Operacja Market Garden przyniosła rozkazy ochrony mostu pod Arthem oraz natychmiastowego zlikwidowania detonatorów i łączności radiowej. Miasto Nijmegen naszpikowane było gniazdami karabinów MG42, ulice patrolował olbrzymi czołg pomocny dla licznych oddziałów piechoty, gdy myśleliśmy, że wszystko idzie zgodnie z planem, pojawiła się kolejna maszyna typu Tygrys, którą również rozbiliśmy, aczkolwiek zanim to nastąpiło, jego załoga zdążyła zabić dwóch naszych, podczas ciężkiej obrony mostu zostałem kapralem. Misja Varsity miała miejsce w Essen (Niemcy), musieliśmy całkowicie unicestwić fabrykę czołgów łącznie z całym sprzętem kolejowym, obszar ten chroniło wiele grup ciężko uzbrojonej piechoty wspomaganej snajperami. Flak Tower to wieża położona na terytorium Niemiec ostatni bastion wroga u podnóża tej ogromnej budowli czekały rozstawione transportery opancerzone, niszcząc jej działa artyleryjskie, a następnie specjalistyczne windy przenoszące amunicję mogliśmy troszeczkę odetchnąć. Ucieczka stanowiła ogromne wyzwanie, pochłaniając sporo ofiar, pomimo problemów saperzy dali radę podłożyć ładunki wybuchowe i zrównaliśmy budynek z ziemią.

 

„Medal of Honor Airborne” wykorzystuje płynnie działający silnik graficzny „Unreal Engine” trzeciej generacji wojenny krajobraz prezentuje się całkiem okazale, dym, mgła oraz porywające światłocienie są przyjemne dla oka, niewątpliwie ciekawym efektem jest zastosowanie błysku lunety snajpera w słoneczny dzień, dzięki temu lokalizacja celu bywa łatwiejsza. EA przyzwyczaiło już nas do rewelacyjnie skomponowanych soundtracków, możemy tutaj podziwiać dokonania kompozytora Michaela Giacchino. Złego słowa nie powiem również o lektorach i różnorodnych efektach akustycznych. Każda misja zostaje szczegółowo omówiona w specjalnym namiocie odpraw, kolejnym krokiem będzie wybór preferowanego uzbrojenia zgodnego z oryginałem. Oprócz tego pojawią się tradycyjne apteczki oraz skrzynki amunicyjne, natomiast precyzyjne eliminowanie wrogów skutkuje odblokowaniem dodatkowych ulepszeń broni. Mechanika walki jest skomplikowana, nawet bliska odległość i przycelowanie nie poprawia skuteczności trafienia, nieskończona liczba amunicji w pistolecie to kolejny słaby punkt. Rozgrywka bez wątpienia uległa sporemu przeobrażeniu, tuż po skoku musimy trafić na obszar oznaczony zielonym dymem wyznaczającym bezpieczną strefę lądowania. Możemy praktycznie pójść, gdzie chcemy i zaczynać od dowolnego zadania. sandbox spowodował, iż przemierzając otwarte tereny, a także wykonując powierzone zadania, miałem nieodparte wrażenie grania w tradycyjnego multiplayera, chociaż był to najzwyklejszy tryb jednoosobowy. Spadochroniarze dostarczani są tutaj taśmowo, gdy jedni zginą, lądują następni. Misje oparte na autentycznych wydarzeniach połączono z fikcją, mowa tutaj o pancernych jednostkach trzymających w dłoniach karabiny MG42. Sekcja dodatki oferuje filmy instruktażowe oraz proces tworzenia.

 

Do testów wykorzystywałem produkcję wchodzącą w skład specjalnej edycji „10 Anniversary Medal of Honor”. Tak właśnie zakończyła się nasza podróż po słynnej i przez wielu łącznie ze mną uwielbianej serii, żałuje tylko, że ostatnia część gry przedstawiająca losy drugiej wojny światowej nie oddaje tak wspaniale tej charakterystycznej atmosfery swoich poprzedniczek.

 

Recenzja Medal of Honor Warfighter >>>

Recenzja Medal of Honor >>>

Retro granie Medal of Honor Allied Assault >>>

Retro granie Medal of Honor Allied Assault – Spearhead DLC >>>

Retro granie Medal of Honor Allied Assault – Breakthrough DLC >>>

Retro granie Medal of Honor Pacific Assault Director's Edition >>>

Zagłosuj na Medal of Honor Airborne >>>

Wymagania sprzętowe Medal of Honor Airborne >>>

Zobacz i oceń galerię Medal of Honor Airborne >>>

 

  

1

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Długo oczekiwałem na ten tytuł, pamiętam efektowne reklamy emitowane w telewizji. Gdy go nabyłem, czar prysł, szybko zrozumiałem, że nie będzie taki jak pierwsza część. Jestem graczem starej daty, lubię dobrą fabułę i przywiązanie do faktów historycznych, dlatego doskonale rozumiem autora tej recenzji.

Nawigacja

Nasza społeczność